Joomla 3.1 Template by iPage Coupon

Rozkosze bogactwa - zodiak na wesoło

BARAN

Przy wigilijnym stole czy w sylwestrową noc składamy sobie zawsze te same życzenia: dużo zdrowia, szczęścia i oczywiście mnóstwo pieniędzy. A co, jeśli to ostatnie naprawdę się spełni? Wielkie pieniądze, jeśli ich się nagle i niespodziewanie dorobi, Baran zamierza początkowo ulokować, na czarną godzinę, w szwajcarskim banku. Myśl tę jednak szybko porzuca. Bo cóż to za przyjemność taką kupę szmalu ukryć przed światem! Nie byłby sobą, gdyby nie pokazał ludziom, jaki jest bogaty!

Niech dowiedzą się o tym i pozgrzytają zębami i sąsiedzi zza ściany, i kumple z roboty. Niech krew zaleje teściów, szlag trafi wszystkie kobiety, które w przeszłości nie chciały z nim iść do łóżka tylko dlatego, że nie śmierdział groszem.

Baran zaciera więc ręce. Myśli: już ja im pokażę! I zaczyna bez opamiętania szastać forsą. Kupuje dom-pałac z basenem, w garażu stawia trzy samochody, na trawniku prywatny helikopter, a podstarzałą żonę próbuje wymienić na świeżo koronowaną Miss Polonię. O tym, że jego portfel nie jest studnią bez dna, przekonuje się dość szybko. Zastopować jednak nie potrafi. Nadal żyje ponad stan i beztrosko zaciąga długi na konto nieistniejącej już fortuny.

Nic dziwnego, że ląduje w więziennej celi. Tu jednak zamiast wyciągać wnioski z własnej głupoty, najchętniej słucha z uwagą pomysłowych towarzyszy niedoli, którzy kombinują, jak zdobyć pieniądze. Dużo się od nich nauczy i po wyjściu błyskawicznie dojdzie do wielkiej fortuny. Tylko na jak długo tym razem?

 

BYK

Choć pieniądze kocha ponad wszystko, rzadko spadają mu one z nieba. Może się jednak zdarzyć, że kopiąc w ogródku, natknie się na zbutwiałą skrzynię pełną klejnotów. Z wrażenia przez kilka dni nie wie, na jakim świecie żyje i jak się nazywa.

Zwykle mrukliwy, teraz szczerzy zęby do każdego. Nawet żonie, na którą dotąd tylko warczał, prawi komplementy jak za czasów narzeczeństwa. Jego entuzjazm jednak rychło gaśnie, a pojawia się troska. Co robić z tym bogactwem? Dać w depozyt do banku? Sprzedać? Nigdy w życiu! Złodzieje tylko czyhają! Na pewno go okradną, oszukają podczas transakcji albo, co gorsza, zabiorą wszystko do muzeum jako własność państwa.

Byk lokuje więc swoje znalezisko w dobrze zamaskowanej kasie pancernej lub innej przemyślanej skrytce. Otwiera ją od wielkiego dzwonu tylko po to, by nasycić wzrok blaskiem kosztowności. Choć sam oszczędza na wszystkim i jest jeszcze bardziej chytry niż zwykle, czuje się bogaty i szczęśliwy, i takim umrze.

 

BLIŹNIAK

Pieniędzy brakuje mu całe życie, a pracować zbyt ciężko nie lubi. Wyzywa więc los, grając na giełdzie, w kasynie, na wyścigach lub uczestnicząc w teleturniejach.

Może się więc zdarzyć, że kiedyś los obdarzy go wygraną lub spadkiem po krewnym, o którego istnieniu nie miał pojęcia. Gdyby tylko Bliźniak miał więcej rozumu, ustawiłoby go to do końca życia. Niestety, on nie jest w stanie myśleć o przyszłości. Jego życie zmienia się w nieustający bankiet – szampan się leje, orkiestra przygrywa, a tłum kelnerów i szoferów płaszczy się przed nim.

Pieniądze topnieją, a rozrzutność Bliźniaka się nie zmienia. Stawia, funduje, przepija, przypala cygara studolarówkami, a kumplowi z podstawówki funduje kampanię wyborczą. Spłukany nie załamuje się. Łatwo przyszło, łatwo poszło, wytłumaczy sobie i nadal hula, ale już na konto tych, z którymi skumał się jako rozrzutny bogacz. Ci, którym kiedyś dał pieniądze, potrafili je pomnożyć i teraz chętnie mu się odwdzięczą.

 

Źródło: Wróżka nr 1/2012

Odsłony: 11839